W świecie igieł i tuszu

reportaż uczestniczący | autor: Dominika Adamczyk
praca napisana w ramach zajęć: warsztat pisarski
prowadząca: red. Anna Dąbrowska

Od wieków ludzie ozdabiali swoje ciała na różne, wyszukane sposoby. Dzisiejsze czasy nie różnią się pod tym względem. Jednak nie każdy decyduje się na to o czym jest ten artykuł. Jednak postanowiłam przybliżyć temat, który jest na co dzień widoczny na ulicach polskich miast.

Słowo tatuaż wywodzi się z Polinezji, ale same tatuaże wykonywane były już w starożytnym Egipcie. Tego typu modyfikacja ciała przeżyła swój renesans w latach ’60 w Stanach Zjednoczonych. Od tamtej pory tatuaż staje się coraz bardziej popularny i nie jest już elementem kultury danego kraju, tak jak miało to miejsce na Samoa lub Borneo, ale staje się zwykłym ozdabianiem ciała. Obecnie tatuowanie stało się sztuką i jest o wiele więcej technik i urządzeń do jego wykonywania. Proste linie i wzory współcześnie przerodziły się w obrazy na ciele. Realistyczne portrety są coraz bardziej popularne, a dzięki nim możemy na zawsze mieć na swoich ciałach twarze bliskich osób. Napisy również mają swoich zwolenników którzy często tatuują sobie motta życiowe lub inne ważne dla nich teksty i cytaty.

Od początku o końcu.

Postanowiłam opisać cały proces tatuowania, który sama przeżyłam. Robię to dla osób które nie wiedzą czy zdecydować się na tatuaż, a wypytywanie o trapiące ich problemy w salonach tatuażu nie jest dla nich komfortowym przeżyciem. Najważniejszą rzeczą jest wybór wzoru, który chcemy sobie wytatuować. Nigdy nie sugerujmy się tym, że ktoś ze znajomych ma ciekawy wzór i chcemy mieć taki sam. Zróbmy coś indywidualnego, co będzie dla nas ważne i będzie przypominało o czymś lub o kimś ważnym w naszym życiu. Fotografia jest dla mnie bardzo ważna i do tego właśnie nawiązuje mój wzór.

Wybór studia i tatuatora powinien być oparty na pracach w jego galerii. Jeżeli widzimy wykonane już tatuaże w stylu który nam pasuje, musimy wybrać się do odpowiadającego nam tatuatora i ustalić jak ma wyglądać wzór żeby otrzymać konkretny projekt. Jednak pamiętajmy, że każde studio to inne ceny i często to też może być decydujące przy wyborze miejsca. Po określeniu kosztów, musimy wybrać termin. Oczywiście czym lepszy tatuator tym dłużej czekamy na realizacje.

W końcu nadeszła data wykonania mojego tatuażu. Pojechałam do studia, które mieści się w samym centrum Warszawy. Obecnie mamy ogromny wybór studiów i w samej Warszawie jest ich ponad 20.

Raz igle wio.

Studio do którego trafiłam posiada 2 poziomy. Ściany są w kolorystyce łączącej czerń z fioletem, a dodatkowo pokrytymi kartkami z różnego rodzaju wzorami. Przywitana przez 4 tatuatorów poczułam się jak w domu. Jeden z nich był wybranym przeze mnie artystą, a raczej artystką. Iwona, była jedyną kobietą tatuującą w tym salonie. Specjalizowała się w tak zwanych motywach old schoolowych. W tym zawodzie głównie pracują mężczyźni, więc Panie zawsze mają mało wolnych terminów. Iwona jest piękną blondynką. Dużą częścią ciała ma pokrytą tatuażami. Ma także sporo kolczyków i tunele w uszach, jednak nic z tego nie jest w nadmiarze i tylko dodaje dziewczynie więcej uroku.

Iwona zaprowadziła mnie na górę i pokazała swoje stanowisko pracy. Moim oczom ukazały się liczne buteleczki z wieloma kolorami barwników. Iwona zabezpieczyła folią wszystko dookoła miejsca gdzie miałyśmy siedzieć podczas jej pracy nad moim wzorem. Następnie odbiła wcześniej przygotowany wzór na moim ramieniu po uprzednim umyciu i dokładnym ogoleniu tatuowanego miejsca. Wszystko działo się sterylnie, w rękawiczkach i przy użyciu jednorazowych materiałów, co jest bardzo ważne w sytuacjach gdzie jest kontakt z krwią.

Tatuaż - W świecie igieł i tuszuIwona złożyła sprzęt, czyli igłę włożyła w metalową tubę, którą umieściła w maszynce do tatuowania, którą podłączyła do zasilacza i ustawiła na nim odpowiednią moc. Nalała tusz do plastikowych kubeczków wielkości naparstków. I zaczęło się tatuowanie. Początkowo czułam mrowienie, ale po jakimś czasie lekko zaczęło boleć. Mogę to porównać do naciskania na siniak. Po kilku godzinach pierwsza sesja tatuowania była za mną. Okazało się, że wykonanie motywu, który zaprojektowałyśmy zajmie więcej niż jedno spotkanie. Tatuatora zabezpieczyła przeźroczystą folią świeżo zrobiony wzór na moim ramieniu. Umówiłyśmy się na kolejny termin już po wygojeniu wykonanej części, a następnie dostałam wytyczne dotyczące dbania o mój nowy tatuaż. Gojenie zajęło około 7 dni. Przemywanie wodą z mydłem, smarowanie wazeliną i owijanie folią miało miejsce kilka razy dziennie ponieważ nie można pozwolić aby tatuaż wysechł. Tatuując się w lato nie polecam folii ponieważ bardzo łatwo można sobie odparzyć skórę, a samemu wzorowi też to nie służy, kiedy czuje się jak kurczak w piekarniku. Obecnie jestem już po drugiej sesji i jestem bardzo zadowolona
z efektów.

Czasami koniec to dopiero początek.

Z dobrze wykonanego i zadbanego tatuażu będziemy cieszyć się przez wiele lat. Jeżeli jednak nie postawimy na dobrego artystę i sami nie zajmiemy się wzorem tak jak powinniśmy, to może się okazać, że za jakiś czas trzeba będzie odświeżać tatuaż, a to nie jest przyjemne. Skóra w tym miejscu jest cieńsza i ponowne tatuowanie tej części jest bardziej bolesne niż za pierwszym razem. Zainwestujmy więcej, ale miejmy pewność, że za jakiś czas nie będzie to problem tylko w dalszym ciągu ozdoba.

Wiele osób myśli, że po wygojeniu się tatuażu możemy przestać się przejmować tym miejscem. Niestety nie jest to poprawne założenie. Wychodząc na słońce musimy pamiętać o większym zabezpieczeniu skóry z tatuażem niż bez niego. Najlepiej wybrać krem z wyższym filtrem na to miejsce i w ten sposób uchronić je przed promieniami słońca. Szczególnie jeżeli chodzi o tatuaże kolorowe.

Jeżeli są pytania na temat tatuaż, a jeszcze nie uzyskaliśmy na nie odpowiedź, nie możemy bać się zapytać w studiu, bo pamiętajmy, że robimy wzór który będzie z nami do końca życia i musimy być pewni tej decyzji. Oczywiście można również zajrzeć na fora internetowe związane z tematem, jednak musimy pamiętać, że w takich miejscach nie zawsze wypowiadają się osoby odpowiednio znające temat tatuażu, nawet jeżeli za takich się uważają. Można również napisać maila do konkretnego studia, a na pewno uzyskamy odpowiedź od kogoś kto zajmuje się tatuowanie, a tym samym najlepszym źródłem informacji.

Dobrze jest też pamiętać o tym, że tatuaże są czasami uzależniające i jeżeli zrobiliśmy sobie jeden, to w niedługim czasie możemy mieć ochotę na kolejny, a potem na jeszcze jeden. Oczywiście nie każdy musi odczuwać tak dużą chęć wykonania kolejnych tatuaży, jednak jest to częste i nie możemy zakładać, że z nami tak nie będzie. Najważniejsze, żeby przemyśleć dobrze wszystkie decyzje dotyczące tatuażu i cieszyć się z niego przez całe życie.

Rady:

Wywiad z ekspertem Iwoną Koźlarzewską, tatuatorką w studiu DirtyLust.

Czy tusze używane do tatuowania mogą uczulać?

– Jeszcze nie spotkałam się z takim przypadkiem.

W jakim wieku można zrobić pierwszy tatuaż?

– Jeżeli osoba nie ma 18 lat to potrzebna jest zgoda rodziców. Dla zdrowia również jest to dobry wiek ponieważ ciało przestaje rosnąć, a tatuaż zrobiony w czasie wzrostu może zmienić lekko swój kształt.

Czy jest miejsce na ciele gdzie nie można robić tatuażu?

– Patrząc na osoby wytatuowane nawet w 85% można powiedzieć, że jednak nie ma miejsca gdzie nie da się wykonać tatuażu.

 

Zgłoś błąd / sugestie

© IMiNS, 2016